Mamo, weź głęboki, powolny oddech. Wyobraź sobie, że teraz stoję obok Ciebie, kładę Ci rękę na ramieniu i mówię: to nie jest Twoja wina.

Histeria u siedmiolatka – zwłaszcza, gdy wybucha z powodu odłożenia telefonu albo konieczności wrzucenia klocków do pudła – potrafi w ułamku sekundy podnieść ciśnienie i sprawić, że masz ochotę walnąć ręką w stół albo uciec w Bieszczady. Pojawia się krzyk, płacz, trzaskanie drzwiami, a w Twojej głowie pulsuje czerwona lampka z napisem: „Przecież to już duże dziecko, dlaczego ono się tak zachowuje?!”.

Spokojnie. Choć siedmiolatek to już poważny uczeń, to jego układ nerwowy wciąż jest w budowie. Kiedy zalewa go fala złości, frustracji czy zwykłego zmęczenia, jego „rozumny” mózg po prostu się wyłącza. Strzelają mu bezpieczniki. Dziecko nie robi tego celowo, żeby Cię wykończyć – ono w tej minucie naprawdę nie radzi sobie z własnymi emocjami.

Chcę Ci dać krótki przewodnik, jak przetrwać ten sztorm krok po kroku i nie dać się ponieść fali.

KROK 1: Przetrwaj pierwsze uderzenie (Zadbaj o SIEBIE)

Kiedy dziecko krzyczy, Twój własny mózg odczytuje to jako zagrożenie i chce walczyć (też krzyczeć) albo uciekać. Stop. To ważny moment i jednocześnie cholernie trudny.

  • Zamilknij na moment. Nie tłumacz, nie pouczaj, nie mów: „Uspokój się”. W czasie histerii dziecko jest „głuche”. W tym stanie żadne logiczne argumenty do niego nie dotrą.
  • Powtórz sobie w myślach: „Moje dziecko nie jest przeciwko mnie, ono ma teraz ciężki czas”. To pomaga odciąć złość i uruchomić współczucie.

KROK 2: Bądź bezpieczną przystanią (Zadbaj o DZIECKO)

W czasie burzy statek potrzebuje mocnej, stabilnej przystani, a nie drugiego sztormu. Twoje dziecko potrzebuje teraz Twojego spokoju.

  • Zejdź do parteru. Usiądź na podłodze w pobliżu. Samo to, że jesteś obok i nie uciekasz z krzykiem, daje dziecku ogromne poczucie bezpieczeństwa.
  • Zaproponuj bliskość, ale nie zmuszaj. Powiedz cicho: „Jestem tutaj. Jeśli chcesz, możesz się przytulić”. Jedne dzieci potrzebują w tym momencie mocnego uścisku (to wycisza układ nerwowy), inne będą Cię odpychać. Jeśli odpycha – daj mu przestrzeń, ale nie wychodź z pokoju. Pilnuj tylko, by nie zrobiło krzywdy sobie ani nikomu innemu.
  • Nazwij to, co czuje. Użyj prostych słów, które pomogą mu zrozumieć ten emocjonalny huragan: „Widzę, że jesteś bardzo, bardzo wściekły, bo musiałeś wyłączyć telefon. Rozumiem to. To jest trudne”.

KROK 3: Przeczekaj najgorsze

Histeria ma swoją dynamikę – musi osiągnąć szczyt, a potem fala zacznie opadać. Nie próbuj na siłę przyspieszać tego procesu. Nie przekupuj telefonu z powrotem („No dobra, masz, tylko już nie rycz!”), bo w ten sposób nauczysz dziecko, że krzyk to świetna metoda negocjacji. Po prostu bądź. Twoja obecność to komunikat: „Kochanie, Twoje wielkie emocje są trudne, ale ja jestem silniejsza od nich. Wytrzymam to. Nie przestanę cię kochać dlatego, że płaczesz”.

KROK 4: Kiedy opadną emocje – czas na bliskość i naukę

Dopiero gdy dziecko zacznie głęboko wzdychać, ocierać łzy i szukać z Tobą kontaktu wzrokowego, oznacza to, że jego „rozumny” mózg wrócił na swoje miejsce. To jest ten moment!

  • Mocno przytul. Bez wypominania, bez złośliwości w stylu „I po co był ten cały cyrk?”. Przytul, daj pić, pocałuj w czubek głowy.
  • Krótka rozmowa (gdy wszystko już ucichnie). Dopiero teraz, np. wieczorem przytuleni w łóżku, możecie o tym porozmawiać. „Pamiętasz, jak po południu bardzo się zezłościłeś o ten telefon? To było strasznie trudne, prawda? Złość jest normalna, każdy ją czuje. Ale następnym razem spróbujemy razem zrobić trzy głębokie wdechy albo potupać w podłogę, dobrze?”.

Mamo, każda histeria kiedyś się kończy. Nawet ta, która wydaje się nie mieć końca. Po takim wydarzeniu Ty też masz prawo być zmęczona. Kiedy maluch już się uspokoi i zajmie zabawą, zrób coś dla siebie. Napij się ciepłej herbaty, zamknij na 5 minut oczy i pamiętaj: jesteś wspaniałą, mądrą mamą. Uczysz swoje dziecko świata i emocji, a to najtrudniejsza szkoła pod słońcem.

Co robić podczas histerii?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry